To co
zobaczył… wywarło na nim tak wielkie wrażenie że musiał wyjść i wejść powrotem
do Sali… inaczej by chyba umarł z rozpaczy. Amalia była blada ..bardzo blada..a
przy życiu utrzymywała ja jakaś wielka maszyna..jej drobne ręce były do niej
podczepione… umierała ..to było widać…
Miał ochotę
strzelić sobie kulke w łeb …po co on poszedł to tego baru… teraz wszystko się
rozwaliło …wszystko.. i ch miłość ..jej życie … JEJ ŻYCIE !! ..to jest teraz
najważniejsze … musi jaj pomóc … musi ..ona musi żyć …nie pogodzi się z tym
jeżeli ją straci …zabije się … Siedział przy dziewczynie 3 godziny… poczuł
delikatny dotyk na swoim ramieniu …myślał że to Lia się budzi ..ale nie ..to
była Tatiana ..co ona tu robi ..? i jego matka …
-Lucas …-
zaczeła powoli Isabella..mimo że miała już dorosłego syna i nawet wnuka ..sama
wyglądała jak nastolatka … - Tatiana … musisz z nia jechać do Los Angeles
…musicie zrobić te zdjęcia …
-Jakie
zdjęcie ..do Los Angeles ..co ? – aż podskoczył ze zdziwienia …- O czym wy
gadacie ..??
-Przeceż sam
to podpisałeś -..wcisneła mu pod nos jakąś karteczke … na której widniał jego
podpis …
Nie
przypominał sobie żeby coś podpisywał ..ale może był piany ..a ona to
wykorzystała
-Lucas …
jedź – jego matce swieciły się oczy
-A co z Lia
?– jękną
-Zajme się
nią … - uśmiechnęła się miło
-Ale ja nie
chce …
- Musisz,
obiecałeś tej dziewczynie coś …lepiej idź się pakuj ….dam ci chwile czasu
pożegnaj się z nią…- wyszły
Został sam
na sam z ukochaną …
-Lia …ja nic
nie pamiętam – mówił przez łzy – chciałbym z tobą zostać …ale one mnie o to
proszą ..zresztą sam podpisałem ..kocham cie ..wróce szybko ..obiecuje …
Wyszedł …
pakowanie zajęło mu reszte dnia ..wieczorem siedział już w samolocie z Tatianą
. Wzięła od niego paszport …nie przypuszczał że będzie jej potrzebny do niecnych celów …
Następnego
dnia zaczeły się zdjęcia …
Lucas nie
przypuszczał że to on będzie musiał spełniać rolę fotografa ..i nie
przypuszczał że do takich zdjęć … Były po prostu obrzydliwe …
-Tatiana
..skończmy już – powiedział po 5 godzinach wpatrywania się w nagie ciało
kobiety …
-Oj przestań
.. chcesz zarobić ?? to się nie obijaj …
-Dobrze, ale
przerwa … musze zadzwonić …
Wstał i
wyszedł z pomieszczenia … zadzwonił do matki…
L : Hej mamuś
co tam u was
I: a miło
synek ..tyle że u mnie jest teraz 4 rano … inna strefa czasowa
L:
Przepraszam ..calkiem zapomniałem … co z Lia _ to było podstawowe pytanie …
tylko po to dzwonił ..
I: wszystko
w porządku synu – powiedziała i się rozłączyła
Próbował się
dodzwonić ale miała wylączony telefon. Był zbyt naiwny żeby się domyślać że
było to specjalnie ..nie zauważył też że sesja z Rosjanką ..miała na celu
uwiedzenie go ..był zbyt głupi …
Otrzeźwiał
dopiero następnego dnia … kiedy to chciał wrocić do domu ..bo skończyli fotki.
-Nie !! –
krzyknęła dziewczyna
-Jak to nie
, nie taka była umowa … - warkną na nią ..chciał teraz być obok Lii ..nic się
nie liczyło
-Nigdzie nie
jedziesz, zostajesz tutaj ..przecież za jakiś czas znowu trzeba będzie zrobić
zdjęcia … - podparła się pod boki
- Znajdziesz
kogoś innego
-Nie masz
wyjścia …
-Owszem mam
… po prostu wyjde
-Zapominasz
o najważniejszym ..ja mam twój paszport – pomachała mu oprzed nosem małą
książeczką
-Oddaj mi go
..to nie jest do cholery śmieszne …
-Oj Luki
..nie wracaj do niej ..nie zostawiaj mnie ..kocham cie … - przysunęła się do niego
Lia ..Lia
…myśl o nie … nie daj się wciągnąć w jej gre … kochasz Lie… musisz do niej
wrócić..musisz …
Wstał i
wyszedł ..
Szedł
zatłoczonymi uliczkami wielkiego miasta i myślał… co on najlepszego zrobił
..jak ma wrocić do domu ..JAK !!! … nie miał wyjścia …ona miała jego paszport …
a gdyby tak ją zabić !!! ..ta myśl uciekła tak szybko jak przyszła ..Lia była
by zła ..Lia ..Lia ..Lia ..po co on się w to dał wciągnąć ..po co ??
Zrobiło się
zimno ..nie miał dokąd iść ..musiał wrócić do apartamentu Tatiany ..
-O miło że
jesteś …- przywitała go w szlafroku …
-Tsaaaa …
-Wiesz co ??
Troche nad tym myślałam ..i wiesz oddam ci paszport ..- wsadziła mu pod noc …i zaraz zabrała ..ale
pod jednym warunkiem ..wyszczerzyła się
No tak ..to
było by zbyt łatwe .. musiał go mieć
-Jaki to
warunek …
-Dodatkowa
sesyjka … nikt się o niej nie dowie ..tylko dla nas …
-Co ?? No
chyba ci się coś w głowie pomieszało … - zdenerwował się
- A potem
wracasz do Berlina ..Do tej laleczki …do normalnego życia …
Serce go
zabolało jak to powiedziała …musiał wrocić ..zgodził się …
-Dobrze, ale ostrzegam że jestem nie fotogeniczny
-Przy mnie wszyscy wychodzą ładnie ... _przyciągneła go do siebie dość dziwnym i brutalnym ruchem ..ale no cóż zgodzi się na wszystko byle by tylko wrócic do Lii
I Kilka
godzin potem siedział już w samolocie ..Tatiana miała zostać dłużej i pójść do
redakcji … obiecała mu że nikt się nie dowie ..o tym co robili …
Wytarł z
szyi ślady po szmince dziewczyny … wyglądało to dziwnie ..ale cóż…
**U Lii **
Otworzyła
oczy … obok niej siedziała matka Lucasa… wredne babsko ..leciała tylko na kase …
-Lia , jak
miło – uśmiechnęła się
-Gdzie Lucas
…?
-W Los
Angeles … z Tatianą ..zarabia …
-Co
..zostawił mnie tutaj – jej zdziwienie było przeogromne ..ale zaraz
przypomniało jej się że ostatnimi czasy cos się pomiędzy nimi psuło.. zdrobiło
się jej przykro ..bardzo. Czy pomiędzy nimi coś jest … ?? Czy on wróci
..przypomniała sobie ich wspólnie spędzone chwile …
Kilka godzin
potem matka Lucasa wyszła na zakupy i wrociła jakby w lepszym humorze … o.O
-Zobacz ..-
uśmiechnięta świergoliła coś do bezwładnie leżącej dziewczyny. Machała jej
gazetą przed oczami … … po chwili do niej dotarło o co chodzi .. na okładce
była wielka fotka tej dziwki i ….Lucasa ?? wyglądali na bardzo zakochanych …co
..??
Od razu odechciało
jej się żyć … Lucas ..ma inna …