wtorek, 17 czerwca 2014

Część 3 (nie) fotogeniczna afera

To co zobaczył… wywarło na nim tak wielkie wrażenie że musiał wyjść i wejść powrotem do Sali… inaczej by chyba umarł z rozpaczy. Amalia była blada ..bardzo blada..a przy życiu utrzymywała ja jakaś wielka maszyna..jej drobne ręce były do niej podczepione… umierała ..to było widać…
Miał ochotę strzelić sobie kulke w łeb …po co on poszedł to tego baru… teraz wszystko się rozwaliło …wszystko.. i ch miłość ..jej życie … JEJ ŻYCIE !! ..to jest teraz najważniejsze … musi jaj pomóc … musi ..ona musi żyć …nie pogodzi się z tym jeżeli ją straci …zabije się … Siedział przy dziewczynie 3 godziny… poczuł delikatny dotyk na swoim ramieniu …myślał że to Lia się budzi ..ale nie ..to była Tatiana ..co ona tu robi ..? i jego matka …
-Lucas …- zaczeła powoli Isabella..mimo że miała już dorosłego syna i nawet wnuka ..sama wyglądała jak nastolatka … - Tatiana … musisz z nia jechać do Los Angeles …musicie zrobić te zdjęcia …
-Jakie zdjęcie ..do Los Angeles ..co ? – aż podskoczył ze zdziwienia …- O czym wy gadacie ..??
-Przeceż sam to podpisałeś -..wcisneła mu pod nos jakąś karteczke … na której widniał jego podpis …
Nie przypominał sobie żeby coś podpisywał ..ale może był piany ..a ona to wykorzystała
-Lucas … jedź – jego matce swieciły się oczy
-A co z Lia ?– jękną
-Zajme się nią … - uśmiechnęła się miło
-Ale ja nie chce …
- Musisz, obiecałeś tej dziewczynie coś …lepiej idź się pakuj ….dam ci chwile czasu pożegnaj się z nią…- wyszły
Został sam na sam z ukochaną …
-Lia …ja nic nie pamiętam – mówił przez łzy – chciałbym z tobą zostać …ale one mnie o to proszą ..zresztą sam podpisałem ..kocham cie ..wróce szybko ..obiecuje …
Wyszedł … pakowanie zajęło mu reszte dnia ..wieczorem siedział już w samolocie z Tatianą . Wzięła od niego paszport …nie przypuszczał że będzie jej  potrzebny do niecnych celów …
Następnego dnia zaczeły się zdjęcia …
Lucas nie przypuszczał że to on będzie musiał spełniać rolę fotografa ..i nie przypuszczał że do takich zdjęć … Były po prostu obrzydliwe …
-Tatiana ..skończmy już – powiedział po 5 godzinach wpatrywania się w nagie ciało kobiety …
-Oj przestań .. chcesz zarobić ?? to się nie obijaj …
-Dobrze, ale przerwa … musze zadzwonić …
Wstał i wyszedł z pomieszczenia … zadzwonił do matki…
L : Hej mamuś co tam u was
I: a miło synek ..tyle że u mnie jest teraz 4 rano … inna strefa czasowa
L: Przepraszam ..calkiem zapomniałem … co z Lia _ to było podstawowe pytanie … tylko po to dzwonił ..
I: wszystko w porządku synu – powiedziała i się rozłączyła
Próbował się dodzwonić ale miała wylączony telefon. Był zbyt naiwny żeby się domyślać że było to specjalnie ..nie zauważył też że sesja z Rosjanką ..miała na celu uwiedzenie go ..był zbyt głupi …
Otrzeźwiał dopiero następnego dnia … kiedy to chciał wrocić do domu ..bo skończyli fotki.
-Nie !! – krzyknęła dziewczyna
-Jak to nie , nie taka była umowa … - warkną na nią ..chciał teraz być obok Lii ..nic się nie liczyło
-Nigdzie nie jedziesz, zostajesz tutaj ..przecież za jakiś czas znowu trzeba będzie zrobić zdjęcia … - podparła się pod boki 
- Znajdziesz kogoś innego
-Nie masz wyjścia …
-Owszem mam … po prostu wyjde
-Zapominasz o najważniejszym ..ja mam twój paszport – pomachała mu oprzed nosem małą książeczką
-Oddaj mi go ..to nie jest do cholery śmieszne …
-Oj Luki ..nie wracaj do niej ..nie zostawiaj mnie ..kocham  cie … - przysunęła się do niego
Lia ..Lia …myśl o nie … nie daj się wciągnąć w jej gre … kochasz Lie… musisz do niej wrócić..musisz …
Wstał i wyszedł ..
Szedł zatłoczonymi uliczkami wielkiego miasta i myślał… co on najlepszego zrobił ..jak ma wrocić do domu ..JAK !!! … nie miał wyjścia …ona miała jego paszport … a gdyby tak ją zabić !!! ..ta myśl uciekła tak szybko jak przyszła ..Lia była by zła ..Lia ..Lia ..Lia ..po co on się w to dał wciągnąć ..po co ??
Zrobiło się zimno ..nie miał dokąd iść ..musiał wrócić do apartamentu Tatiany ..
-O miło że jesteś …- przywitała go w szlafroku …
-Tsaaaa …
-Wiesz co ?? Troche nad tym myślałam ..i wiesz oddam ci paszport ..-  wsadziła mu pod noc …i zaraz zabrała ..ale pod jednym warunkiem ..wyszczerzyła się
No tak ..to było by zbyt łatwe .. musiał go mieć
-Jaki to warunek …
-Dodatkowa sesyjka … nikt się o niej nie dowie ..tylko dla nas …
-Co ?? No chyba ci się coś w głowie pomieszało … - zdenerwował się
- A potem wracasz do Berlina ..Do tej laleczki …do normalnego życia …
Serce go zabolało jak to powiedziała …musiał wrocić ..zgodził się …
-Dobrze, ale ostrzegam że jestem nie fotogeniczny
-Przy mnie wszyscy wychodzą ładnie ... _przyciągneła go do siebie dość dziwnym i brutalnym ruchem ..ale no cóż zgodzi się na wszystko byle by tylko wrócic do Lii 
I Kilka godzin potem siedział już w samolocie ..Tatiana miała zostać dłużej i pójść do redakcji … obiecała mu że nikt się nie dowie ..o tym co robili …
Wytarł z szyi ślady po szmince dziewczyny … wyglądało to dziwnie ..ale cóż…



**U Lii **
Otworzyła oczy … obok niej siedziała matka Lucasa… wredne babsko ..leciała tylko na kase …
-Lia , jak miło – uśmiechnęła się
-Gdzie Lucas …?
-W Los Angeles … z Tatianą ..zarabia …
-Co ..zostawił mnie tutaj – jej zdziwienie było przeogromne ..ale zaraz przypomniało jej się że ostatnimi czasy cos się pomiędzy nimi psuło.. zdrobiło się jej przykro ..bardzo. Czy pomiędzy nimi coś jest … ?? Czy on wróci ..przypomniała sobie ich wspólnie spędzone chwile …

Kilka godzin potem matka Lucasa wyszła na zakupy i wrociła jakby w lepszym humorze … o.O
-Zobacz ..- uśmiechnięta świergoliła coś do bezwładnie leżącej dziewczyny. Machała jej gazetą przed oczami … … po chwili do niej dotarło o co chodzi .. na okładce była wielka fotka tej dziwki i ….Lucasa ?? wyglądali na bardzo zakochanych …co ..??

Od razu odechciało jej się żyć … Lucas ..ma inna …

Brak komentarzy: