Nie
wiedziała co się wydarzyło, dlaczego on ją tak potraktował, znowu przed oczami
stanęły jej najgorsze scenariusze… Lucas nie wrócił na noc, tego się obawiała,
nie miała pojęcia dokąd się udał, ale nie mogła też siedzieć z założonymi
rękami. Ruszyła na poszukiwanie mężczyzny… nie spodziewała się że znajdzie go
tak szybko i w tak złym towarzystwie…
Wystarczyło
tylko przejechać kilka skrzyżowań. Na końcu ulicy był wielki bar… zauważyła go
przed wejściem, był nieźle wstawiony, a co gorsza nie był sam… dość blisko
niego stała dziewczyna taka cud miód malina. Wyglądała jak dziwka.
Zatrzymała
się przed barem
-Lucas ? –
wychyliła się z czarnego mustanga
-Lia ? –
pomyliła się, chłopak był całkiem trzeźwy..o.O – Co ty tu robisz ??
-Kim jest ta
mała ? – odezwała się dziwka
-Oj to moja
sąsiadka ….- odparł
Zatkało ją,
nacisnęła pedał gazu …silnik rykną i sportowe auto brutalnie wyskoczyło z zza
zakrętu… nic się nie liczyło..tylko jego słowo ….TO TYLKO SĄSIADKA … przecież
ona go tak kochała…. oddała by za niego życie, ale wszystko z czasem się kończy
…dobre chwile idą w zapomnienie… nawet nie zauważyła że opadł szlaban … na
torach pojawił się pociąg. Nic nie widziała, ani nie słyszała… nagle poczuła
silne uderzenie w prawy bok samochodu, nawet nie obleciał jej strach … nie
czuła bólu …po prostu zamknęła oczy ..
U Lucasa
następny dzień
Obudził się
w łóżku obok pięknej kobiety, nie wiedział po co to zrobił, chciał sobie
odreagować życie, nie pamiętał nawet bardzo co się w nocy wydarzyło a może
Niechciał pamiętać ?? Zadzwonił telefon, nie chciał aby modelka się obudziła
więc szybko odebrał.
-Lucas ?? –
usłyszał w słuchawce głos swojej matki, jakby płakała...
-Mamo,
wszystko w porządku….
-Luki…
jeżeli stoisz to usiądź
–Leże mamo
-To weź
kilka wdechów
-Co się do
cholery stało !!! – wydarł się do słuchawki aż obudził kobietę obok
- Ehhh…
wczoraj w nocy … Amalia ..ona … was widziała … ale nie widziała szlabanu …pociąg
….- matka urwała i się rozpłakała …
Co ?? Lia …Lia
..Lia ..ona ..nie ..żyje …. Zaczął szybko oddychać
-Lucas …chłopie
spokojnie …bo na zawał zejdziesz …uspokuj się
-Tatiana …
Lia ..Lia …
- Kto to do
cholery jest ??
- Moja ..dziewczyna
…chyba
-Coooo …to
ty masz dziewczynę …
-Tatiana …ja….-
zaciął się …Lia ..nie żyje …
Brutalnie
wybiegł z sypialni Rosjanki i wpakował się w swoje nowiutkie lamborghini
Jechał
prawie 460 km/h
Dojechał do
domu matki w 30 sekund ..zazwyczaj jedzie kilka minut.
-Mamo –
wrzasną od progu i coś w nim pękło ..zaczął płakać …
-Synku …-
matka mocno go uściskała…
-M..a Mo …co
co się stało – wydukał …przez zaciśnięte gardło
Miał już
myśli samobójcze, zdradził ją … osobę, którą kochał … nad życie i ona teraz nie
żyje ….czy to możliwe … że zobaczy ją ostatni raz w trumnie ..że jej ciało
zawsze będzie blade i zimne…
-Lucas …Lia …
jest w ciężkim stanie, bardzo ciężkim stanie …
Rozpłakał
się jeszcze bardziej …ona umarła
-Lucas ..ona
żyje…
-Co ??
-Jej stan
jest niestabilny ..ale żyje …
- Gdzie ona
teraz jest …??
- W szpitalu
… uspokój się ..ona naprawde żyje …
Odetchną …już
stracił ważną mu w życiu osobę na torach ..stracil ..jego syneczek odszedł …teraz
jeszcze Lia ..nie przeżył by tego …za nic. Pojechał do szpitala ..teraz był już
prawie spokojny..zaniepokoiła go drobna postać stojąca pod drzwiami Sali Lii ….
-To ty
jesteś Lucas…? – zaczeła niska dziewczyna – Jestem jej przyjaciólką …chyba
najlepszą. Mam na imie Nita … mieszkam w Hamburgu więc musiał się tu stawić ..z
nią będzie wszystko Oki, przynajmniej tak mówia lekarze…
Wszedł do Sali
…
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz