wtorek, 24 czerwca 2014

Część 4 ..Smutek ..to też uczucie

*** U LUCASA ***

Wbiegł do szpitala, najpierw zobaczył swoja matkę ..w bardzo dobrym humorze, zaciekawiło go co się wydarzyło, miał dobre przeczucia ..Lia żyje ..wyzdrowiała ..może ja zabrać do domu…
Uśmiech znikną z jego twarzy gdy matka pokazała mu gazetę, gdzie na okładce ..było zdjęcie jego i Tatiany.
-Lia to widziała ? – spytał cicho, choć domyślał się już odpowiedzi
-Jasne …nie była tym faktem uszczęśliwiona, ale przecież zbijemy fortunę…
-Ide do niej ..musze to wytłumaczyć
-Jasne, jasne ..a ja umówie cie na kolejna sesje
-Nie !
-Oj jak nie… chcesz zarobić ..to pracuj …
-Ale nie tak – wszedł do Sali …
Lia leżała …na białym prześcieradle ..wyglądała o niebo lepiej niż przed wyjazdem … uśmiechną się do niej …
-Czego chcesz ..? – rozwiała jego nadzieje …

** U LII **

Przyszedł i zaczął się szczerzyć …
-Nie mam ochoty cie widzieć ..!!! rozumiesz !
-Lia ..co ci jest ..
-Mi a może spytaj tej Rosjanki …
-To tylko koleżanka …
-Jasne ..wyjdź !
-Ale..
-Wyjdź ..już …
Wyszedł i nie wrocił …rozpłakała się … żałowała że tak go potraktowała, ale z drugiej strony …była na niego wściekła i go nie nawidziła ..jedyna osoba którą w życiu kochała..która jej została …
*** 2 miesiące póżniej ***
Lia wyszła ze szpitala i wróciła do domu na Orzeszach Berlina ..do rodziców… miała dość …wszystkiego. Od tamtej sytuacji w szpitalu nie widzieli się ani razu … cieszyła się ..choć w głębi duszy …płakała ..ten ból rozrywał ja od środka ..ich miłość została zniszczona.. nie ma już ich ..jest on i ona …oddzielnie.

Miała wielka ochotę się zabić ..odejść … nie wrócić …poszła do kuchni po tabletki. Trzymając je w ręku zaczeła płakać …
-Co ja do cholery robie !! – wrzeszczała na samą siebie …jej psychika podupadła to było widać ..wzieła szklankę i wlała pełno szkockiej ..wypiła jednym tchem ..miała za mało odwagi by się zabić ..ale nie by się upić…
Zamkneła oczy … nic już nie czuła…
Następny dzień przywitał ja kacem i nową sesją przemyśleń… na okładkach wciąż widziała jego zdjęcia ..jego i jej zdjęcia ..to znaczy że mu się powodzi ..zrobiła z niego gwiazdę … On woli tą Rosjankę ..bo jest ładniejsza ..bo się nie tnie …Spuściła głowę i spojżała na swoją bliznę… Przypomniała sobie jak było miło..jak się w niej zakochał ..jak ja chronił ..teraz nikt jej nie chroni …nie chroni przed ciemnością nocy …i  życiem …
Znowu wzięła tabletki … ale nie zabiła się ..wysypała wszystko do wc… WSZYSTKO …
Tęskniła za nim ..tam mocno ..ile by dała żeby tu był ..ale on nie wróci …już NIE WRÓCI ..!!!
Ile można żyć samymi wspomnieniami ..ile … ale żyjmy nimi ..bo zawsze czeka nas nagroda…
Słoneczny poranek ..dziewczyna wyszła na zakupy ..i ..
Zobaczyła go .. stał przy swoim nowiutkim ferrari … wyglądał tak samo nie zmienił się … Nie wierzyła ..a jednka ..widzi go …może po raz ostatni ..z oczu pociekły łzy ..mężczyzna powoli do niej podszedł.
-Lia …
-Odejdż – sama nie wiedziała co mówi …mimo że serce krzyczało zostań …
-Chce tylko porozmawiać ..
-Ale ja nie chce .. no idż … do tej swojej laluni ..
-Lia …
-CO !
- ja jej nie kocham ..
- Tsaaa ..już jest inna
-Nie ..kocham ciebie ..ale mi nie wierzysz
-Nie chce ci wierzyć ..odwróciła się i odeszła …




 Smutek to uczucie jakby się tonęło, jak gdyby grzebano cie w ziemi. Zanurzam się w wodzie, która ma pławy kolor rozkopanej gleby, każdy oddech dusi. Nie ma niczego czego można by się przytrzymać, niczego w co można by się wbić pazurami. Nie ma wyjścia trzeba odpuścić …






Brak komentarzy: