Dziewczyna
wbiegła do swojego domu i niespodziewanie rzucili się do niej rodzice
- Gdzieś ty
tyle była – szlochała matka – Tyle cię szukaliśmy , dlaczego płaczesz, ktoś cię
skrzywdził ?
Dziewczyna
nie chciała odpowiedzieć. Miała drgawki i trzęsła się raczej nie z zimna.
-Mamo, ale
ja już jestem- wydukała i zniknęła w swoim pokoju.
Zaczeła
szukać Lucasa na portalach społecznościowych, ale to nie przyniosło rezultatów.
Próbowała spać, ale gdy tylko zamykała oczy zaraz widziała przed sobą jego jak
żywego… Płakała… Czy on przeżył ? Co teraz będzie ? Czy naprawdę będzie
próbował jej szukać? A jak tak to czy mu się to uda ? Miała w głowie setki
myśli… tylko ON
Jej
przemyślenia przerwało stukanie do drzwi. Do pokoju wszedł ….
Mark ?
-Lia , taki
bardzo się o ciebie bałem – podbiegł i uścisną przerażoną dziewczynę
….a miała
nadzieje że to Lucas ….
- Kiedy
usłyszałem o twoim zniknięciu stwierdziłem że musze zrobić wszystko co w mojej mocy
żeby cie znaleźć …zrozumiałem że cie nadal kocham…
- Ale o czym
ty mówisz ? – spytała szeptem …tego się niespodziewana
- Jesteś
zmęczona – przysuną się i jednym ruchem położył ją na łóżku – Śpij skarbie ,
porozmawiamy jutro …
Dziewczyna
posłusznie zamknęła oczy …sama nie wiedziała co robi tuląc się do Marka… tak
bardzo chciała by żeby był tu Lucas że może nawet niezdawana sobie sprawy że
zasypia u boku kogoś zupełnie innego.
W nocy miała
wizje senną w której widzi ciemny las … sylwetkę chłopaka …
LUCAS !!!
Czasami
drogi dwojga ludzi się rozchodzą,
ale nie rozchodzą się ich serca.
Błądzą bez
siebie,
chcą próbują budować życie na nowo
i zapełniają powstałą pustkę w
klatce piersiowej
znajomościami bez przyszłości.
Może czasami nawet na kimś im
zależy,
ale w nocy kiedy są szczerzy sami ze sobą
dochodzą do wniosku że to nie
obok tej osoby
chcą się budzić do końca swojego życia.
Czasami ich wędrówka
trwa kilka tygodni,
miesięcy a nawet lat, ale nie bój się.
Jeżeli to będzie wam
pisane, to w którymś momecie,
tym najmniej spodziewanym,
wasze drogi znowu się
zejdą
i wtedy zrozumiesz że masz już wszystko,
bo odzyskałeś swoje serce….
________________________________________
Dzięki za czytanie ..:) mam nadzieje że niezabraknie mi weny na następne

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz